„Najmrodzki” w finale konkursu

Uaktualniono: 07.05.2019 / Sekcja: / drukuj / pdf
Michał Ostrowski

„Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach”, reż. M. Siegoczyński (fot. UM Gliwice)

Spektakl „Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” w reżyserii Michała Siegoczyńskiego ma szansę na nagrodę w 25. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Przedstawienie znalazło się w gronie 12 najciekawszych realizacji polskich dramatów współczesnych, deklasując ponad 100 tytułów z całego kraju.

Ważne wyróżnienia są przyznawane przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. Konkurs nagradza najbardziej interesujące poszukiwania artystyczne na polskich scenach teatralnych. Wspiera także polskich współczesnych dramatopisarzy i reżyserów wystawiających ich sztuki. Organizację plebiscytu finansuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Kanwą sztuki „Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” autorstwa Michała Siegoczyńskiego są fakty z życia Najmrodzkiego, ekskluzywnego złodzieja, który wymknął się z rąk milicji, bagatela, 29 razy! Najchętniej kradł w Pewexach i na parkingach, włamując się do polonezów. Szczególnie znane były „gliwickie” ucieczki Najmrodzkiego. Złodziej dał nogę z sądu (jego kumple przecięli kraty) oraz więziennego spacerniaka (wykonanym przez kompanów podkopem). Podobno w swojej celi zostawił list, w którym... dziękował naczelnikowi za gościnę. W rolę Najmrodzkiego w sensacyjnym przedstawieniu wciela się Michał Ostrowski. Na scenie towarzyszą mu aktorzy TM-u w Gliwicach.

– Jak głosi bazgroł wysprejowany parę lat temu na murze przy ul. Jana Śliwki „Zdzisław Najmrodzki lokalny bochater!”. Historia najsłynniejszego złodziejaszka PRL-u nadal krąży w krwiobiegu naszego miasta, w jego podskórnej wyobraźni, jego legenda żyje, rozpala umysły dzielnicowych mistrzów ortografii. Zobaczyłem ten napis, niezgrabny hołd miejskiej żulerni, zanim w ogóle pomyślałem o tym, by zaproponować zrobienie spektaklu o Najmrodzkim. Przedstawienie o przestępcy – czy to na pewno dobry pomysł? Oczywiście. Nie bądźmy przesadnie świętoszkowaci. Nasz spektakl o Najmrodzkim nie jest apologią zła, ale ma więcej wspólnego z sympatycznymi bohaterami łotrzykowskich powieści Fieldinga, Smolletta, czy naszego Tyrmanda niż ponurymi gangsterami, o przerośniętej masie mięśniowej i niewielkiej liczbie zwojów mózgowych. Niełatwo dostać bilet na „Najmrodzkiego”, gdyż tak zgrabnie został teatralnie skrojony przez duet Siegoczyński – Ostrowski, że trafia w serce każdego widza. Świetny tekst – świetny spektakl. Cieszę się, że powstał u nas i dla nas – mówi Grzegorz Krawczyk, dyrektor TM-u w Gliwicach.

Premiera spektaklu miała miejsce 30 listopada 2018 roku. Przedstawienie będzie grane 14, 15 i 16 czerwca. Bilety można kupić w kasach Teatru Miejskiego w Gliwicach (ul. Nowy Świat 55–57), kina Amok (ul. Dolnych Wałów 3) i na stronie www.teatr.gliwice.pl. (mm)

Karolina Olga Burek
„Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach”, reż. M. Siegoczyński (fot. UM Gliwice)